0006-5811-ok_adka_b_sml_120

Nocturnus

Autor:  Michał Maliński
Gatunek: Poezja
Data wydania: 2012
Data dodania:  11 listopada 2012, 03:41:07

Krótki opis:

Fragmenty "Nocturnus" drugiego tomiku wierszy autorstwa Michała Jana Malińskiego.

Fragment:

 

"Obłęd zaczyna się tam,

gdzie jest więcej pytań

niż odpowiedzi."

 

 

Do Laury

 


Wszystkie perły targu w Mogadiszu
Całą zapalczywośc Tutsi i Hutu
Tobie Lauro zapiszę w pamiętnikach
Byś pamiętała, że kiedyś nazywali mnie Odysem
 
Uciekaj stąd, jeżeli chcesz pozostać człowiekiem
jutrzenko na nieboskłonie rynsztoku
I gdy nastanie preludium burzy
przypomnij sobie
o włóczędze, który czytał Barucha Spinozę
siedząc na katedralnym bruku
Zastanów się choć chwilę,
dlaczego nienawidził ludzi
 
Ja tymczasem znikam,
zamieniam się w rosę poranną
zdobiącą kwiaty zła
oplatające mury Przeklętego Miasta

 

 

 

 

Cmentarz Kalekich

 
Dla bohaterów znicze i kwiaty,
okazałe grobowce
pamięć potomnych

Ale gdy umiera biedak, chowają go jak psa
w bezimiennym grobie poza granicami Moskwy
Na Cmentarzu Kalekich

Tu spoczywa Fiodor Swierdłow,
tego to nawet aniołowie nie dobudzą, w dniu sądu.

Albo tam, dwudziestoletni Artiom Pawłowicz
Kochał czyste niebo, chciał zostać lotnikiem
pijany udusił się własnymi wymiocinami

Iwan Pietrowicz, do którego
nie chciało przyjechać pogotowie
pękły mu wszystkie wrzody
niczym salwa honorowa
na dziewiątego maja

A obok Wołodia – pseudonim szczęściarz
zmarł we własnym łóżku – zasnął z papierosem
spłonął żywcem, jak na ofiarnym stosie…

Tu leżą:
Żal i Smutek
Niespłacone Długi
Złamane Serca
Stracone Młodości
niewykorzystane szanse

Otuleni czarnym całunem ziemi
wszyscy jesteśmy równi wobec majestatu śmierci
wyrwani z: melin, komisariatów, psychuszek
tańczymy szaleńczo w takt melodii „Danse Macabre”

Daj nam Boże wody święconej – tej, która nigdy nie szkodzi!

Pod płotem cmentarza wyje z rozpaczy Onufrij
Jak teraz wśród tysięcy, takich samych mogił
odnajdzie go ukochana Zinadia
chcąc dać monetę dla Charona
Przecież wszyscy płyniemy na gapę
barkami Do Hadesu, brudni i niezadbani
schorowani i zmarznięci.

Bóg kocha wszystkich
ale najbardziej nas pokornych
błogosławionych, cichych
pątników z bezimiennych grobów.
 

Deolirium Tremens
 
Boże alkoholowych ciągów
i palimpsestów
zmiłuj się nad nami

Niczym Korab brodzący
w morzu absyntu
szukamy kluczy w kieszeniach
i najkrótszej drogi do domu

Chroń nas przed szkwałami
szkieł pustych butelek,
o które się potykamy

Nam nie jest pisany powrót
do krainy dzieciństwa
spokojny sen w hebanowym łożu

Nam pisana jest śmierć
w odmętach fioletowej otchłani
syfilis, obłęd i delirium

Tchórzliwe kobiety,
nie potrafiące nigdy kochać
dryfujące wokół szkorbut i dyfteryt


A my wciąż płyniemy
to nie my toniemy
A jednak

Szubienica św. Franciszka


Proces odbył się w Belgradzie
Urodził się w Asyżu
Komendant obozu
Założyciel zgromadzenia
Święty Franciszek
Tomislav Majstorovic
Jeden kochał
a drugi mordował
ludzi jak zwierzęta
Papież:
milczy
zatwierdza regułę
egzekucja
kanonizacja
Franciszkanin?
Franciszkanin

Wskrześ mnie ( wszakże jestem nieśmiertelny)
E p i t a f i u m   d l a   W ł a d i m i r a   M a j a k ow s k i e g o

Bo widzisz Wołodia,
Wielkość  człowieka rodzi się w obłędzie
tygodnie spędzone w łóżku ze wzrokiem wbitym w sufit
samotnie , a wokół tylko niedopałki i kubki po kawie
zdrady , kłamstwa i intrygi
miały swój koniec na szpitalnym oddziale
Ci wszyscy ludzie urodzeni światu na pośmiewisko,
którzy nigdy nic nie zrozumieją
 
histeria siostrą historii
i to nieustanne podnoszenie się z ziemi
stawianie na nowo pierwszych kroków
 
 
tych kilka wierszy napisanych
pewnie po to aby otyły  krytyk
miał co poczytać po obiedzie
wspomnijmy w tym miejscu wybitnego jurystę Ulpiana.
zamordowanego przez własnych pretorian
chwila refleksji i zadumy na konającym światem
 
Co Ty na to Władzimirze?
Ech Misza, nawrócona lesbijka nigdy nie będzie dobrą żoną
pewnie życie w kłamstwie bolało, co ?
po co Ci to wszystko było ?
Młody, głupi byłeś i to Cię zniszczyło
nie zrozumiesz lewicowej retoryki
Przestań pisać te wiersz,
znajdą Cię, zaszczują, zniszczą , sponiewierają
Pamiętaj, obłęd kończy się tam, gdzie ...
( tutaj rękopis się urywa)
********************************************************
Więcej informacji i wierszy:
www.facebook.com/malinskiwiersze
Drogi czytelniku, jeśli spodobały Ci się moje wiersze, polub fanpage!

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się